MC Mesijus

Czy w hip-hopie potrzebne są zrozumiałe teksty? (Po sąsiedzku cz. 3)

MC Mesijus X Münpauzn – Tu Pareigunas

Zgodnie z prawem nagłówków Betteridge’a odpowiedź wydaje się oczywista. Patrz taki MC Mesijus –  litewski raper. Przed użyciem google translate nie byłbym w stanie nawet w przybliżeniu określić o czym on rapuje, co jednak w żaden sposób nie przeszkadzało mi w satysfakcjonującym odsłuchu jego twórczości. Prosty, ale głęboki bit połączony z elektronicznymi efektami rodem od Boards od Canada (serio, warto porównać z „Wildlife Analysis„) wystarczył by przykuć moją uwagę do tego ezoterycznego hip-hopu.

https://www.youtube.com/watch?v=GBQDg5MDEjc</embed&gt;

 

Zwykły wpis
Mucha

Mężczyźni są odrażająco brudni i źli – wersja czeska (Po sąsiedzku cz.2)

Mucha „Chlapi sú kokoti”

Samotna matka tworząca femi-punkowe hymny o wdzięcznej nazwie „Chłopy to c**je”. W Polsce to by nie przeszło, ale w Czechach Nicola Muchova skutecznie wzbudza ferment w muzycznym mainstreamie.

Dla osób nie zainteresowanych warstwą tekstową (do których i ja się zaliczam) pozostaje ciekawy teledysk i zaraźliwy power refren.

Zwykły wpis
Katarzia

W pięknych okolicznościach przyrody (Po sąsiedzku cz.1)

Katarzia „Paranoje” / „Milovat’ s Hudbou” / „Zbahom Laska”

Dzisiaj trzy propozycje z repertuaru Katarzii. Jest to jedna z najjaśniejszych gwiazd współczesnej muzyki słowackiej. Znakomity wokal sprawdzający się zarówno w studiu jak i w wersjach koncertowych –  w wersji minimalistycznej z gitarą w nagraniu dla radia Naživo F, jak i z pełną orkiestrą w scenerii kamieniołomu w Devíne.

Zwykły wpis
Orpheus

Czemu nie pozostać po ciemnej stronie mocy?

Orpheus „Dream”

Niszowy zespół kojarzony raczej z barokowym popem a’la zestaw odrzutów z The Zombies. Jednak u progu powstawania zespołu nagrali „Dream” – kawałek z zupełnie innego świata.

Całość spowija atmosfera gęstego niepokoju, bogato aranżowane tło tworzy znakomitą przestrzeń brzmieniową, która obiecuje Tajemnicę. Bliżej tu zdecydowanie do świata Karmazynowego Króla czy nawet Badalamentiego niż radiowych przebojów. Szkoda, że nie zostali w tych klimatach w tej materii mieli niezaprzeczalnie większy potencjał.

Zwykły wpis
The Foreign Exchange

O muzyce w muzyce w ramach muzyki

The Foreign Exchange „Sevenths and Ninth” / „Asking For A Friend”

Nicolay i Phonte coraz bardziej oddalają się od rapu, który na „Tales of The Land of Milk and Honey” pojawia się już w szczątkowej ilości. Teraz dominuje soul,  który z jednej strony dąży do elektronicznego disco czy funku, ale z drugiej korzysta pełnymi garściami z klasycznego R&B.

Ps. Na dokładkę chłopaki wstawiają tekst o akordach które pojawiają się w utworze.

Zwykły wpis
Kamasi Washington

Cały ten jazz

Kamasi Washington „Truth”

Miałem napisać, że  nawiązuje do największych – Komedy, Coltrane’a czy innych legend Jazzu, jednak mamy tu do czynienia z odmienną sytuacją. Nie z diabelnie zdolnym epigonem, lecz z nowym punktem odniesienia. Za trzydzieści lat każdego perspektywicznego muzyka jazzowego będzie się nazywało nowym Kamasim Washingtonem.

Zwykły wpis
Apolo Beat

Trzy strzały w parkiet

Apolo Beat „Magneta” / „Repetidor” / „Automatica”

Z tak soczystym dance-funkiem dawno nie miałem do czynienia.  Argentyńczycy dobrze odrobili lekcje z klasyki . Jest tu zarówno zakotwiczona w „Gorączce Sobotniej Nocy” „Magneta”, zbliżony stylistycznie do The Rapture „Repetidor” czy Phoenixowa „Automatica”. Jednak najistotniejsza jest niesamowita Prince’owa energia która jest wyczuwalna na całym albumie „Actriz”.

Zwykły wpis