Sufjan Stevens

Requiem dla Carrie

Sufjan Stevens „Should Have Known Better”

Gdy w lutym pojawiły się pierwsze pogłoski o nowej płycie Sufjana, mającej opowiadać o emocjach związanych ze śmiercią jego matki Carrie, byłem pełen obaw, że skończy się na ckliwym folkowym wyciskaczu łez. Jednak wywiad w Pitchforku opublikowany w 16 lutego rozwiał moje wątpliwości. Historia daleka jest od banału definiowania emocji po stracie bliskiej osoby.
W kontekście tego co wyznał Sufjan prawie rok temu „Shoul Have Known Better” jawi się jako najbardziej poruszająca opowieść w tym roku i jedna z najlepszych w jego karierze – intymna, ekshibicjonistyczna i rozdzierająca.

Reklamy
Zwykły wpis
Joanna Newsom

Kalifornia, Nowy Jork

Joanna Newsom „Sapokanikan”

Zostajemy przy roku 2015, ale przenosimy się z Compton do oddalonego  o 25 mil na północ do Berverly Hills, gdzie Joanna Newsom okupuje stanowisko najważniejszej współczesnej spadkobierczyni Kate Bush i Joni Mitchell.
Zabiera nas tym razem tanecznym krokiem na spacer ulicami Manhattanu. Za kamerą stoi, tu niespodzianka, Paul Thomas Anderson, z którym Joanna współpracowała przy ścieżce do filmu „Inherent Vice” (którego niestety jeszcze nie oglądałem).
I tak krążymy przez parę minut wsłuchując się w tą wspaniałą melodię, aż w okolicach 3:15 zaczyna się kulminacja w postaci dublowanego głosu. A że ciężko mi wytrzymać piękno jednej jej linii wokalnej, to co dopiero dwóch naraz. Nadmiar szczęścia.

Zwykły wpis
Kendrick Lamar

Jak raperzy wzorują się na Niemcach (Kendrick Lamar i jego „To Pimp The Butterfly” cz.3/3)

Kendrick Lamar „For Sale (Interlude)”

Jednak moim osobistym ulubieńcem jest nie „King Kunta”, „Alright” czy „The Blacker The Berry” (wszystkie regularnie pojawiające się w podsumowaniach najlepszych singli 2015 roku), ale jeden niepozorny utwór z połowy albumu. „For Sale? (Interlude)” – wychodzący z gospelowych chórków, bogato, ale subtelnie zaaranżowany rap nakręcony kraftwerkowym bitem (jakby wyjętym wprost z „Tour de France”). Na youtube tylko w słabo zarejestrowanej wersji live.

Zwykły wpis
Kendrick Lamar

Jak zostać królem (Kendrick Lamar i jego „To Pimp The Butterfly” cz.2/3)

Kendrick Lamar „King Kunta”

bo później wchodzi Król Kendrick przejmujący palmę pierwszeństwa w sztafecie hip-hopowych pokoleń przy gęstniejącym bujaniu transowego funk-rapu.

W tekście epokowość, seria follow-upów nie do ogarnięcia i poczucie „istotności” własnej osoby dla współczesnej kultury USA.

A Kanye West ogląda plecy.

Zwykły wpis
Kendrick Lamar

Źródła „Blackstar” (Kendrick Lamar i jego „To Pimp The Butterfly” cz.1/3)

Kendrick Lamar „Wesley’s Theory”/”For Free?”

Jest marzec ubiegłego roku. Po Internecie rusza fame, że Kendrick zrobił Dzieło. Wchodzę na rateyourmusic.com, a tu najlepsza nota w roku. Metacritics.com? Średnia ocen krytyków – 96%. Apetyt zaostrzony, zwłaszcza że Chaciński pisze o czarnym „Sierżancie Pieprzu”. Wiec należałoby sprawdzić co to za nowy klasyk się narodził.

Gdy nadszedł pierwszy utwór, już wiedziałem że to płyta dla mnie. Kendrick zaatakował z buta rejony muzyki niedostępne dla zwykłych zjadacza chleba. Enigmatyczna elektronika, połamane funki, najszlachetniejszy rytmicznie jazz i zaangażowany hip-hop, daleko wychodzący poza proste rasowe podziały realiów amerykańskich przedmieść.

Później dowalił z rozpędzonym flow „For Free?” na gospelowym wstępie i jazzującej bazie.

A to przecież nie są najlepsze utwory na płycie. Bo później wchodzi…

Zwykły wpis