Zbigniew Wodecki

3+1, czyli zagubiona perła polskiej psychodelii

Zbigniew Wodecki „Panny mego dziadka” / „Posłuchaj mnie spokojnie” / „Rzuć to wszystko co złe” / „Pół na pół”

Na całe szczęście rehabilitacja po latach wspaniałej twórczości Zbigniewa Wodeckiego dokonała się za jego życia. Mnie pozostaje tylko wymienić te kawałki, które najczęściej goszczą na moich playlistach.

„Panny mego dziadka” – Rod Argent z The Zombies przyjechał do polski nagrać coś bardziej psychodelicznego od „Buther’s Tale”? Nawet na „Odessey and Oracle” byłby to czołowy kawałek.

„Rzuć to wszystko co złe” – flagowy kawałek wielkiego powrotu na scenę alternatywną. Tak dobry, że nawet w Trójce nie mogli go pominąć. Niezwykle blisko jest tutaj do brazylijskiego soulu o czym wspomnę w kolejnym wpisie.

„Posłuchaj Mnie Spokojnie” – „Raindrops keep falling on my head…”, a nie to jednak nie Burt Bucharach, ale poziom zbliżony.

„Pół na pół” – „…życie moje półwytrawne” – Mój ulubiony utwór Wodeckiego spoza debiutu. Bezpretensjonalny jazz-pop w PRL-u kontynuuje znakomitą passę po płytach Ewy Bem i Krystyny Prońko.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy
Zwykły wpis

Jedna myśl w temacie “3+1, czyli zagubiona perła polskiej psychodelii

  1. Pingback: 100 x Polska, czyli zestawienie polskich piosenek na 100 lat niepodległości | The Colours of Music

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s