Mafia

To gitara jest pijana (a nie ja)

Mafia „Noce Całe”

Ja wiem, że posiadanie paszport Polsatu i bycie znajomym Piaska to swego czasu największy obciach na dzielni. Ale tak serio to twórczość Andrzeja Piasecznego obfituje w zaskakującą ilość ciekawych kawałków. „Jeszcze bliżej” to imprezowa czołówka przełomu tysiąclecia, „Pogodniej” siedzi w głowie miliona Polaków, a z „Mocniej” wszedł na smooth-popowy piedestał wraz ze znakomitym bujającym bitem.

Jednak to mroczna grunge’owa ballada z czasów Mafii  należy traktować jako szczytowe osiądnięcie wokalisty. Spora w tym zasługa Zdzisława Zioło, który dał nam tę cudownie rozedrganą, zamroczoną partię gitary – idealną na nocne powroty do domu, dawno za granicą trzeźwości. Ciarki mam przy każdym odsłuchu.

Reklamy
Zwykły wpis
Halina Frąckowiak, SBB

Osiągnięcia na obcym gruncie

SBB „Follow My Dream” , Bitwy na obrazach” / Halina Frąckowiak „Jesteś spóźnionym deszczem”

Czesław Niemen stwierdził kiedyś, że to on wprowadził członków SBB na „salony europejskiej awangardy”. Jeśli uznać to stwierdzenie za prawdziwe to pokazuje w jak złą stronę ciągnąc on zespół Józefa Skrzeka. Awangarda kierująca się w stronę instrumentalnego rozpasania z miejsca wchodzi w kategorię złego prog-rocka. Na całe szczęście SBB szybko przekształciło te zgubne wpływy w muzykę z pogranicza rocka symfonicznego, fusion, funku i soulu w stylu Steviego Wondera z bogatym Floydowym tłem. Szkoda tylko, że tak rzadko wchodzili na, wydawałoby się obce dla nich, poletko popu, bo praktycznie każda taka próba była strzałem w dziesiątkę. Szczególnie cudownie kanciaste „Bitwy na obrazach”,  Wonderowo-krautrockowe „Follow My Dream” oraz skomponowany przez Skrzeka utwór „Jesteś spóźnionym deszczem” z albumu Haliny Frąckowiak.

 

 

 

 

 

 

Zwykły wpis
Golpes Bajos

Wzruszające pasaże fortepianu (Szybka piątka z Golpes Bajos cz. 5/5)

Golpes Bajos „Hansel y Gretel”

Niestety płyta „Devocionario” okazała się być ostatnim studyjnym krążkiem grupy Germana Copiniego, a członkowie w 1987 roku zajęli się nowymi projektami.

Jednak po ponad dekadzie życie napisało piękne post scriptum do klasycznego okresu ich wspólnej działalności.  W latach 1997-1998 doszło do reaktywacji zespołu,  w trakcie którego nagrany został album „Vivo” (czyli po prostu „na żywo”) z najważniejszymi utworami Golpes Bajos.  I o ile większość wykonan nie robi wrażenia w porównaniu z pierwotnymi wersjami to znalazł się jeden wyjątek. Jest nim „Hansel y Gretel”, bajkowa (i bajeczna), muzyczna przypowieść o żalu za niespełnionymi marzeniami. Znakomita dynamika, perkusyjne wstawki, urzekające klawisze i zaangażowany wokal Coppiniego – wers „No sé por qué todo sale mal!”(czyli „nie wiem dlaczego wszystko idzie źle”) cały czas dźwięczy mi w uszach. Jednak to wzruszające outro utworu to szczytowe osiągnięcie zespołu. 

Zwykły wpis
Golpes Bajos, Uncategorized

(Nie)boska muzyka (Szybka piątka z Golpes Bajos, cz. 4/5)

Golpes Bájos „Desconocido” 

Aż w końcu nadszedł ostatni minialbum – „Devocionario”,  a wraz z nim fascynująca stylistyczna zmiana. Nowofalowy nerw ukryty został w tle nagrania, pierwsze skrzypce grają tutaj uduchowione melodeklamacje Germana Copiniego.  W tle zaś zespół wskakuje do ekstraklasy ówczesnej sophisti-popowej sceny wśród takich tuzow jak Prefab Sprout, ABC czy Nik Kershaw. 

Zwykły wpis
Golpes Bajos

O ewolucji gatunków (Szybka piątka z Golpes Bajos, cz. 3/5)

Golpes Bajos „Estoy Enfermo” / „Lágrimas” / „Escenas Olvidadas”

Radiowa nośność i dynamika połączona z paranoicznymi wokalem Golpes Bajos aż prosi się o porównania z Talking Heads. Ale wraz z kolejnym wydawnictwem „Santa Compana” w repertuarze hiszpańskiego zespołu dochodzi do wyraźniej zmiany. W miejsce syntezatorowych aranżacji pojawiają się żywe instrumenty. Do głosu dochodzą coraz bardziej wyrafinowane środki i bogactwo mikromotywów. Nowa fala coraz bardziej przeobraża się w sophisti-popowe dzieła – kierunek ewolucji gatunków muzycznych adekwatny do tego znanego ze sceny anglosaskiej (XTC, The Jam, Scritti Polliti).

Zwykły wpis
Golpes Bajos

To nie są dobre czasy dla poezji (Szybka piątka z Golpes Bajos, cz. 2/5)

Golpes Bajos „No mires a los ojos de la gente” / „Malos tiempos para la lirica”

Hiszpański punk się skończył, Germán Coppini odszedł z Siniestro Total. Jednak życie nie znosi próżni, więc już w 1983 roku pod nową banderą Golpes Bajos zostaje wydana EP-ka o tej samej nazwie. Miks szarpanego tempa nowej fali i syntezatorowego tła new romantic ze wzniosłym, teatralnym wręcz wokalem dał zespołowi błyskawiczną przepustkę do ekstraklasy hiszpańskiej muzyki.

Zwykły wpis
Golpes Bajos, Siniestro Total

Ciężkie początki (Szybka piątka z Golpes Bajos, cz. 1/5)

Siniestro Total „Matar Hippies en las Cies”

Zaczęło się od buntu wobec konserwatywnej rzeczywistości post-frankowskiej Hiszpanii. W 1981 roku w mieście Vigo w Galicji powstał zespół Siniestro Total prezentujący na swoim debiutanckim albumie „¿Cuándo se come aquí?” zaangażowany politycznie surowy punk w stylu pierwszego albumu The Clash. Tym co wyróżniało ten zespół od tysięcy podobnych na świecie były żartobliwy charakter ich tekstów – co widać po samych tytułach poszczególnych kawałków przykłady w wolnym tłumaczeniu „Szkielety nie mają pigułki” , „Cycki mojej dziewczyny mają raka piersi”.

Wokalistą formacji był Germán Coppini obdarzony charakterystycznym uduchowionym, niezwykle plastycznym głosem, co już za chwilę miało stać się znakiem rozpoznawczym jego kolejnych projektów. W 1983 roku Coppini odszedł z Siniestro Total zakładając zespół Golpes Bajos, obok Mecano jedną z kluczowych grup Movidy. I o tej  właśnie formacji będzie ten mini-cykl.

Zwykły wpis