Uncategorized

100 x Polska, czyli zestawienie polskich piosenek na 100 lat niepodległości

Z okazji dzisiejszej rocznicy stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości przygotowałem listę moich ulubionych utworów w historii POLSKIEJ muzyki rozrywkowej. Wyzwanie okazało się trudniejsze niż myślałem,wstępna lista zawierała blisko 200 kawałków, selekcja musiała być więc bardzo ostra.

Odrzuciłem tematy filmowe (stąd brak m.in. „Polskich dróg”), i klasyczny jazz (stąd brak Komedy czy „Zderzenia myśli”). Nie uwzględniłem długich instrumentalnych kompozycji (stąd brak „Starej Rzeki” i części Ścianki) czy minimalistów (stąd brak LAM i Kristen). Kompletnie pominąłem klasycznie rozumianą muzykę ludową (stąd brak Kapeli ze Wsi Warszawa oraz Maniuchy i Ksawerego) i metal (nie znam się).  I wreszcie wprowadziłem limit dwóch kawałków od jednego wykonawcy (stąd brak „Wiążę sobie krawat” czy „Króla Pozorów”).

Na tę chwilę wygląda to w ten sposób. W trakcie opracowywania znalazłem kolejną setkę ciekawych utworów do przesłuchania, więc kształt tego zestawienia byłby inny za miesiąc. Zapraszam więc serdecznie do słuchania i komentowania.

  1. Sztywny Pal Azji „Wieża radości, Wieża samotności”
  2. Andrzej Dąbrowski „Zielono mi”
  3. Titi Twister „Latin Taxi Driver”
  4. ABC „Asfaltowe łąki”
  5. Rezerwat „Zaopiekuj się mną”
  6. Polanie „A Ty pocałujesz mnie”
  7. Lenny Valentino „Chłopiec z plasteliny”
  8. Lady Pank „Kryzysowa narzeczona”
  9. Hej „Dosyć poważnie”
  10. Halina Frąckowiak „Jesteś spóźnionym deszczem”
  11. Breakout „Gdybyś kochał hej”
  12. Tilt „Mówię Ci, że”
  13. Die Flöte „Proper Guy”
  14. Liroy „Scoobiedoo Ya”
  15. Krzysztof Antkowiak „Zakazany owoc”
  16. Homo Twist „Homo again”
  17. Ego „Rytmy zwątpienia”
  18. Edyta Górniak” Jestem kobietą”
  19. Call System „Szampan”
  20. Rycerzyki „Hounds”
  21. Aya RL „Skóra”
  22. Dawid Podsiadło „W dobrą stronę”
  23. The Car is on Fire „Miniskirt”
  24. Świetliki „Filandia”
  25. Ścianka „Miasta i nieba”
  26. Reni Jusis „Kiedyś Cię znajdę”
  27. Franek Kimono „King Bruce Lee Karate Mistrz”
  28. Myslovitz „Scenariusz dla moich sąsiadów”
  29. Banda i Wanda „Hi-fi”
  30. Justyna Steczkowska „Oko za oko”
  31. Breakout „Kiedy byłem małym chłopcem”
  32. Iza Lach „Futro”
  33. Lech Janerka „Reformator”
  34. Grzegorz Turnau „Między ciszą a ciszą
  35. Anna Maria Jopek „Ale jestem”
  36. Ten Typ Mes „G-Funk, jakbyś pytał”
  37. Kamp! „Breaking a Ghost’s Heart”
  38. Anna Jantar „Nic nie może wiecznie trwać”
  39. Wojciech Młynarski „Bynajmniej”
  40. Pezet/Noon „W branży”
  41. Myslovitz „Alexander”
  42. Marek Bliński „Ucieczka z tropiku”
  43. Bemibem „Podróż bez dziewczyny”
  44. The Car is On Fire „Lazy Boy”
  45. Łona „Wyślij sobie pocztówkę”
  46. Basia „New day for you”
  47. Zdzisława Sosnicka „Realia”
  48. Łona „Nic nie znaczy”
  49. Kult „Arahja”
  50. Krees „Wszystko umiesz”
  51. Bielizna „Dom rodzinny”
  52. Cool Kids of Death „Butelki z benzyną i kamienie”
  53. Hej „Heledore Babe”
  54. Kobiety „Doskonale tracę czas”
  55. Kury „Jesienna Deprecha”
  56. Furia Futrzaków „Brokat”
  57. Ewa Bem „Trzy czwarte roku”
  58. Ewa Demarczyk „Karuzela z Madonnami”
  59. Paktofonika „Powierzchnie tnące”
  60. Kombi „Bez ograniczeń”
  61. Czesław Niemen „Dziwny jest ten świat”
  62. Afrokolektyw „Czytaj z ruchu ust moich”
  63. Obywatel GC „Nie pytaj o Polskę”
  64. Kaliber 44 „+/-„
  65. Varius Manx „Tokyo”
  66. Kombi „Leniwe sny”
  67. De Mono „Statki na niebie”
  68. Czerwone gitary „Kwiaty we włosach”
  69. Krystyna Prońko „Możesz pisać to palcem na wodzie”
  70. Andrzej Zaucha „Byłaś serca biciem”
  71. T. Love „Warszawa”
  72. Papa Dance „Frankie czy Ci nie żal”
  73. Republika „Biała Flaga”
  74. Brodka „W pięciu smakach”
  75. Ewa Bem „I co z tego dziś masz”
  76. Zbigniew Wodecki „Panny mego dziadka”
  77. Skaldowie „Prześliczna wiolonczelistka”
  78. Marek Grechuta „W dzikie wino zaplątani”
  79. Maanam „Stoję stoję czuję się świetnie”
  80. Kazik „12 groszy”
  81. Edyta Bartosiewicz „Jenny”
  82. Klaus Mitffoch „Jezu jak się cieszę”
  83. Mafia „Noce całe”
  84. Afrokolektyw „Gramy Dalej”
  85. Papa Dance „Pocztówka z Wakacji”
  86. Smarki Smark „Kawałek o wspomnieniach”
  87. Kobiety „Marcello”
  88. Super Girl & Romantic Boys „Spokój”
  89. Siekiera „Idziemy przez las”
  90. Muchy „Najważniejszy dzień”
  91. Anna Jurksztowicz „Przenikam”
  92. Sorja Morja „Stany”
  93. Klaus Mitffoch „Strzeż się tych miejsc”
  94. Grzegorz z Ciechowa „Piejo kury piejo”
  95. Krystyna Prońko „Jesteś lekiem na całe zło”
  96. Andrzej Zaucha „Wymyśliłem Ciebie”
  97. Anna Jurksztowicz „Stan Pogody”
  98. Alibabki „Samotna rękawiczka”
  99. T. Love „1996”
  100. Wrak „Daleki świat”

 

 

Reklamy
Zwykły wpis
Golpes Bajos, Uncategorized

(Nie)boska muzyka (Szybka piątka z Golpes Bajos, cz. 4/5)

Golpes Bájos „Desconocido” 

Aż w końcu nadszedł ostatni minialbum – „Devocionario”,  a wraz z nim fascynująca stylistyczna zmiana. Nowofalowy nerw ukryty został w tle nagrania, pierwsze skrzypce grają tutaj uduchowione melodeklamacje Germana Copiniego.  W tle zaś zespół wskakuje do ekstraklasy ówczesnej sophisti-popowej sceny wśród takich tuzow jak Prefab Sprout, ABC czy Nik Kershaw. 

Zwykły wpis
Uncategorized

500 x The Colours of Music

W ostatniej chwili udało się wykonać blogowy plan na ten rok, którym było opublikowanie pięćsetnego muzycznego wpisu (nie liczę wpisów informacyjnych i statystycznych). Z tej okazji przygotowałem niespodziankę w postaci najdłuższego wpisu w historii.

Kiedyś popularne były na facebookowych ścianach 30-dniowe wyzwania muzyczne, w których prezentowany był jeden utwór dziennie. Jednak nie będę się rozdrabniać i wrzucam dzisiaj pełną 30-tkę. Jednak by było trudniej dałem sobie ograniczenie – wybierałem utwory, które nigdy nie pojawiły się na tych łamach. Tak więc zapraszam na 30 nowych utworów na The Colours of Music. Miłego słuchania:)

1. A song that describes you – Belle and Sebastian „Like Dylan In The Movie”

2. A song from your early childhood – Marek Grechuta „Niepewność”

Co tydzień w sobotę podczas weekendowego sprzątania domu leciała kaseta Z nagraniami Grechuty na zmianę ze ścieżką dźwiękową ze „Skrzypka na Dachu”

3. A song that makes you think of your partner – Stardust „Music Sounds Better With You”

Jeśli słyszycie podobieństwo Stardust do Daft Punk, to macie dobrą intuicję – łączy te projekty osoba Thomasa Bangaltera. Obok „Lady” Modjo najdoskonalszy przykład house’owego kawałka przebijającego się do mainstreamu.

4. A song you excise to – Knower „Let Go”

Ok, „Time Traveller” to najczęściej słuchany przeze mnie kawałek tego roku, ale „Let Go” to również naspidowany sztos łączący karkołomne kompozycyjne decyzje z delikatnym wokalem i szaloną dynamiką.

5. A song that reminds you of summer – Wham! „Club Tropicana”

Mój ulubiony George Michael z przerażająco earwormowym refrenem.

6. A song that has helped through a painful time in your life – ABBA „The Winner Takes It All”

Monumentalny, gorzki, bolesny. Obok „SOS” i „Knowing Me, Knowing You” ścisła czołówka wśród utworów o tej tematyce.

7. A song that makes you want to dance – Michael Jackson „Get On The Floor”

Nazwa zobowiązuje, ale tego co tu działa bas z dęciakami, to ja nie ogarniam. Co równie ważne kawałek ten nie został przetyrany przez stacje radiowe jak późniejsze hity i cały czas oddziałuje „na świeżości”.

8. A song that makes you emotional or sad – LCD Soundsystem „New York, I Love You But You’re Bringing Me Down”

Nigdy nie byłem w Nowym Jorku, ale Kermit w swoim smutku jest wyjątkowo przekonujący.

9. A song with exceptional lyrics – Flaming Lips „Do You Realize?”

„And instead of saying all of your goodbyes – let them know
You realize that life goes fast
It’s hard to make the good things last”
Prosto, ale bezpośrednio w punkt o sensie relacji międzyludzkich.

10.Your guily pleasure / Your favorite duet – Zach Braff & Donald Faison „Guy Love”

Tym razem dwie kategorie. Wiem, że odcinek „My musical” to jeden z najbardziej irytujących momentów tego serialu, ale do tego jednego kawałka mam wyjątkową słabość.

11. A mind-tripping song  – Spiritualized „Ladies and Gentelman We are Floating Into Space”

Gdzie znaleźć najlepszy mind-triping song jak nie u kolesia, który nagrał płytę o nazwie „Taking Drugs to Make Music to Take Drugs To”

12. A song you listen to when feelings rebellious – The Clash „Guns of Brixton”

Taki paradoks, że najbardziej buntowniczy kawałek The Clash wchodzi w skład ich najbardziej popowej płyty. Na „Sandaniscie!” naturalnie wplótłby się w strukturę, na „London Calling” zaś kontrastuje i kontestuje określony punk-popowy format.

13. A song that cheers you up – T. Rex „I Love To Boogie”

Perfekcyjnie wpleciony w scenę z „Billy’ego Eliotta” aż promieniuje młodzieńczą żywiołowością.

14. A song that calm you down – Radiohead „The Tourist”

Po tych wszystkich emocjach „Ok Computer” członkowie dają nam na koniec spowolnienie, wplecione w gorzkie pogodzenie się ze stanem współczesnej cywilizacji.

15. A good song for a wedding – The Supremes „You Can’t Hurry Love”

Mam wrażenie, że gdyby lata 80-te nie dały talentów na miarę Prince’a i Jacksona to pop do dzisiaj stałby wyczynami Diany Ross i Ths Supremes. Warto zwrócić uwagę na rytmikę bardzo zbliżoną do „Lust for Life” Iggy’ego Popa.

16. Acoustic song you love – Joyce Hu „Malasya Chabor”

Jedno z moich najnowszych egzotycznych odkryć.

17. A song you have heard live – Paul McCartney and The Wings „Live And Let Die”

McCartney nawet w wieku 70lat nieźle wymiatał przy tym najdoskonalszym z bondowskich klasyków.

18. A song you like that is outside of your choise genre – Scritti Polliti „Word Girl”

Ja i reggae nigdy nie mieliśmy po drodze.Jednak przetworzenie przez specyficzną wrażliwość new popu i geniusz Greena Gartside’a zrobiło swoje – „Word Girl” słucha się fantastycznie. Od lat próbuje zaśpiewać ostatnie „Oh how / Your flesh and blood”, ale nie jestem w stanie. Jak on tę melodię napisał?

19. A song you can play on an instrument – Ludwig van Beethoven „Fur Elise”

20. A song you would play at your funeral – All That Jazz OST „Bye Bye Life”

Pewnie kiedyś więcej napiszę zarówno o „Bye Bye Life”, filmie z którego pochodzi, czyli „All That Jazz”, jak i reżyserze Bobie Fossie, bo to wdzięczne i ważne tematy w światowej kulturze. Ale dzisiaj w skrócie jedno z najlepszych zakończeń filmowych w historii – tak, są spojlery.

21. A song that you would put on a playlist for someone special – Ewa Bem „Trzy Czwarte Roku”

Jeśli odkryłbym tylko tę jedną perełkę w dyskografii Ewy Bem mijający rok musiałbym uznać za udany. Oprócz doskonałego wokalu, w tle dokonuje się prawdziwy wyścig mikromotywów – tu bas, tam perkusja, gdzieś klawisze – wszystkie na raz walczą o naszą uwagę.

22. A song you hate – Metallica „Unforgiven”

Bez komentarza i linku – nie trawię w żadnej postaci.

23. A song from movie soundtrack – College feat. Electric Youth „A Real Hero”

Nie wiem czy utwór miałby taką moc oddziaływania gdyby nie jego obecność w filmie „Drive”, jednak nie będę się nad tym zastanawiał, gdyż obecnie stanowią dla nierozerwalną całość.

24. A song that captures your current life sitation – XTC „Earn Enough For Us”

Ten moment gdy sielankowy nastrój z początku albumu „Skylarking”, powoli zmierza w dorosłą fazę. Muzyka jeszcze radosna, ale tekst zdradza więcej:
„I can take humiliation
And hurtful comments from the boss
I’m just praying by the weekend
I can earn enough for us”

25. A song that you had as ringtone – Republika „My Lunatycy”

Republikanie jeszcze na etapie płomiennego flirtu z punkiem.

26. A popular song you like – Natalia Nykiel „Error”

Nie sądziłem, ze dożyję chwili, w której będę się jarał współczesnym popem, ale producentów to ona ma świetnych.

27. A song you loved like a teenager – Nirvana „Heart-Shaped Box”

Pierwsze fascynacje dysonansami i garażowym hałasem.

28. A song that you sing along to whenever you hear it – Elvis Costello „Balme It On The Cain”

Ja realnie boję się słuchać tego utworu, bo zawsze kończy się tym że chodzę i przez cały dzień nuce refren – „Blame it on the Cain, don’t blame it on me.”

29. A song that changes your life – Fleetwood Mac „Don’t Stop”

W czerwcu 2012 roku dostałem propozycję przeprowadzki do Warszawy. Na decyzję miałem jeden dzień. Nie ma lepszych okoliczności przyrody do tego typu przemyśleń niż szybki trening biegowy ze starannie dobraną playlista. Wybór padł na „Rumors” The Fleetwood Mac. Długo bilem sie z myślami, jednak gdy rozpoczął się ten utwór rozwiały się wątpliwości, a w głowie pojawiła zielona lampka i przenosiny stały się faktem.

Nie wiem co by było gdybym zabrał wtedy ze sobą przykładowo „Queen is Dead”.

30. One of Your Favorite songs – Gesu No Kiwami Otome „Romance ga Ariamaru”

Niemożliwe jest połączenie Yes’owych popisów instrumentalnych, punkowej wygrzewu i romantycznej ballady. Japończycy z Gesu No Kiwami Otome o tym nie wiedzieli i tak powstał „Romance ga Ariamaru”.

Co tam w prechorusie robi bas? Jak pomyka perkusja na całej długości kompozycji? Co to za użycie klawiszy w piosence stricte popowej? I jak to wszystko spaja wokal Kawataniego? Jedna z najważniejszych piosenek tego roku i pewne miejsce w top 100 moich utworów ever.

Zwykły wpis
Uncategorized

Jak wyczyściłem kartę pamięci z muzyki

Po zakończeniu rocznego challenge zdecydowałem się na radykalne odcięcie od dotychczasowej muzyki. Zrobiłem reset playlist, ponagrywałem nowe płyty i od miesiąca słucham tylko nowych rzeczy. Teraz nadszedł czas na prezentację najciekawszych z nich.

Reguły są proste:
1. Ja cały czas wyszukuję świeżą muzykę (z rożnych okresów historii muzyki i wszystkich stron świata).

2. Staram się publikować jeden post dziennie – zwykle utwór/album (zwykle spoza tej listy wykonawców) z krótkim opisem – czemu uważam, że to jest dobre.

3. Wy słuchacie i gdy:
a) podoba Wam się – naciskacie „like” i komentujecieb) nie podoba Wam się – komentujecie dlaczego.

Proste? To zaczynamy.

Zwykły wpis
Uncategorized

Co teraz?

W tym momencie planuję chwilę odpocząć od bloga (parę dni lub tygodni) oraz zająć się szukaniem nowych muzycznych doznań. Powrócę niedługo, najpewniej w październiku, w dużo luzniejszej formie z nową dawką świeżych odkryć.

Na ten moment zachęcam do nadrabiania dotychczasowych tekstów. Dziękuję za uwagę i do zobaczenia wkrótce.

Zwykły wpis
Uncategorized

Przed Wielkim Finałem

Dzisiaj otrzymałem od WordPressa tę oto odznakę:)

Prezent

 

Roczny challange powoli się kończy. Pozostał już tylko jeden utwór i pora na krótkie podsumowanie.

Do tej pory pojawiło się już 182 różnych wykonawców, w ponad 380 utworach (biorąc pod uwagę miejsca zajmowane przez parę kawałków).

Najwięcej razy wymieniani zostali:
– The Beatles – 17 razy
– David Bowie – 9 razy
– The Smiths – 9 razy
– Sufjan Stevens – 9 razy
– Prince – 8 razy
– Talk Talk – 6 razy
– XTC – 6 razy
– The Clash – 6 razy
– The Fleetwood Mac – 6 razy
– Stevie Wonder – 6 razy
– Afro Kolektyw – 6 razy
– Radiohead – 5 razy
oraz Talking Head, Pet Shop Boys, Modest Mouse, King Crimson, Cocteau Twins, Marvin Gaye, ABBA, Elvis Costello, Michael Jackson oraz The Car Is On Fire – po 4 razy.

Co z jednej strony dosyć dobrze pokazuje moje główne preferencje, a z drugiej jest tylko wierzchołkiem góry lodowej.

Jak zwykle w takich posumowaniach dominują twórcy z krajów anglosaskich (USA i UK jak zawsze), jednak pojawiali się również postacie z dużo bardziej egzotycznych rejonów (Nigeria, Japonia, Islandia, Brazylia), jest również aż 38 polskich piosenek (zaznaczonych tagiem „polska”). Przez ten rok moje zainteresowania muzyczne znacznie się poszerzyły. W tym momencie ta lista wyglądałaby pewnie trochę inaczej i na pewno dużo różnorodniej.

Już jutro popołudniu miejsce pierwsze . Zapraszam jak zawsze do słuchania i komentowania.

Zwykły wpis
Uncategorized

Ale jak to się wszystko zaczęło

Pewnego listopadowego poranka 2007 roku idąc za rekomendację śp. Tomasza Beksińskego (który był dla mnie w tamtym czasie najważniejszym opiniotwórczym dziennikarzem muzycznym, jakkolwiek zabawnie by to brzmiało obecnie) włączyłem sobie do przesłuchania jedną z jego ulubionych płyt – „In the Court of the Crimson King” King Crimson. Było to przeżycie na tyle odmienne od wszystkiego co wcześniej kojarzyłem z odbiorem muzyki, że zmusiło mnie do eksploracji wszelkich możliwych kierunków rozwoju tego rodzaju sztuki, innych niż te, które proponują nam klasyczne media.

Od tamtego czasu lista przesłuchanej przeze mnie muzyki sukcesywnie rośnie. Wykonawców liczę już w setki, albumy w tysiącach, liczby utworów już nie ogarnę. Mimo że nadal podchodzę do nowych doświadczeń w tym zakresie z perspektywy głodnego nowości żółtodzioba i pokornego ucznia takich tuzów polskiej blogosfery muzycznej jak Mariusz Herma czy Bartosz Chaciński, nadszedł więc czas na pewne podsumowania.

Przygodę z blogowaniem zaczynam od listy 365 moich ulubionych utworów. Wpisy planuję publikować codziennie przez kolejny rok (daję sobie limit 5 dni bez wpisu ze względu na nieprzewidziane sytuacje). Ich forma będzie różnorodna od jedno-dwuzdaniowych do poważniejszych esejów, wszystko w zależności od czasu który będę mógł przeznaczyć na pisanie tekstów. W żaden sposób nie chcę tym blogiem ustawiać się na miejscu autorytetu w kwestii muzyki, do tego mam jeszcze daleką drogę. Jest on tylko i wyłącznie przedstawieniem moich opinii i upodobań.

Strona będzie sukcesywnie zmieniana pod względem estetycznym, na razie zaczynam od domyślnego szablonu z domyślnymi ustawieniami. Wszelkie uwagi i pomoc w tym zakresie mile widziana:) Zapraszam do komentowania i polecania znajomym. Miłego słuchania i czytania:)

Zwykły wpis