Samaris

Po-Björkowe krajobrazy (Przystanek Islandia cz. 4)

Samaris „Wanted 2 Say”

Na chwilę odchodzimy od historycznych nagrań i przechodzimy do współczesności. Trio z Rejkiawiku to jeden z najciekawszych przedstawicieli młodego pokolenia w islandzkiej muzyki. Album „Black Lights” sprzed 2 latach pokazuje jak żywotna pozostaje po-Bjorkowa eklektyczność elektronicznej twórczości. Delikatne liryczne wokale z breakbeatowym podbiciem słyszeliśmy już m.in. u Kosheen, ale dopiero zestawienie z hipnotycznymi dźwiękowymi krajobrazami dają pełen, niepowtarzalny efekt.

Reklamy
Zwykły wpis
Animal Collective, Avey Tare, Panda Bear

Zaproszenie do zabawy

Animal Collective (Avey Tare and Panda Bear) „April and Phantom” / „Chocolate Girl”

Debiut dwóch takich co później założyli Animal Collective jest jak mgliste wspomnienie z wczesnego dzieciństwa. To w którym jesteś z wizytą u bogatego kolegi, który ma do dyspozycji nieograniczone ilości zabawek i piaskownice, którą nie trzeba się z nikim innym dzielić. Jak beztroska, niekończąca się zabawa w odkrywanie świata na nowo.

Słychać tutaj duchowe podobieństwo z głównym dziełem Boards of Canada, wykonane jednak zupełnie innymi środkami. Przetworzony folk spotyka zarówno drum&base’ową perkusje, jak i noisowe wstawki czy psychodeliczne drony. Wrzaski i pomrukiwanie. Fantazja twórcza bez granic.

Zwykły wpis
Gravitysays I

Jeśli nie Hans Zimmer, to kto? 

Gravitysays_I „More Than a Matter of Instinct”

Stało się.  Premiera „Blade Runnera 2049” za nami. Mimo starań balonik oczekiwań rozrósł się do niebotycznych rozmiarów, w końcu mówimy o kontynuacji obrazu, który ładuje na szczycie osobistej listy wszech czasów. Wszystko poniżej arcydzieła musiało stanowić porażkę.

I niestety dużo rzeczy nie zagrało. Niewłaściwe wątki zostały wyciągnięte na pierwszy plan, schematyczne szwarccharaktery i blockbusterowa skala przysłaniająca ważkie egzystencjalne pytania zadawane w trakcie seansu. Jednak to muzyka była najistotniejszym mankamentem tego filmu. Tam gdzie Vangelis pogłębiał emocjonalny efekt w spotkaniu z samotnością i skończonością ludzkiej egzystencji, tam Hans Zimmer odarł soundtrack z subtelności i intymnej noir’owej otoczki, podkręcając co rusz gałkę z głośnością.

I podczas powyższych rozważań playlista w odtwarzaczu wylosowała mi utwór „More Than a Matter of Instinct” greckiego zespołu Gravitysays_I. Od razu w głowie pojawiła się myśl o tym jak doskonale wpasowałby się ten kawałek w ścieżkę dźwiękową do „Blade Runnera 2049”. Bardzo wyraźnie słychać tutaj inspirację ich wielkim rodakiem – Vangelisem. Swoją cegiełkę dołożyli tutaj oczywiście również Pink Floydzi (czuć ślady tła z „Echoes” i gitar z „Dogs”), Dead Can Dance (zwłaszcza wokalnie zbliża się tu Brendan Perry) jak i grecki folk (choć to równie dobrze mógłby być trop vangelisowy). Przy takiej oprawie muzycznej znacznie bardziej mógłbym się wczuć w losy K.

Zwykły wpis
MINA

W wojennych barwach (Muzyka krajów okołorównikowych cz. 1)

Mina „Niña Mala”

Współczesna elektronika i hip-hop w klimacie antymaczystowskiego manifestu. Agresywna plemienność rytmu nadaje niezwykłej intensywności debiutanckiemu kawałkowi tej latynoskiej artystki. Inspirację do tego niesamowitego dzieła znalazła w twórczości takich muzyków jak Kendrick Lamar, Tupac i Ana Tijoux. Do tego dochodzi jeszcze 100% adekwatność dołączonego teledysku do prezentowanej muzyki i mamy hit – na razie tylko w Ameryce łacińskiej, ale po takim początku spodziewam się po niej dużo więcej. MINA? Más! Más! Más!


Zwykły wpis
The Foreign Exchange

O muzyce w muzyce w ramach muzyki

The Foreign Exchange „Sevenths and Ninth” / „Asking For A Friend”

Nicolay i Phonte coraz bardziej oddalają się od rapu, który na „Tales of The Land of Milk and Honey” pojawia się już w szczątkowej ilości. Teraz dominuje soul,  który z jednej strony dąży do elektronicznego disco czy funku, ale z drugiej korzysta pełnymi garściami z klasycznego R&B.

Ps. Na dokładkę chłopaki wstawiają tekst o akordach które pojawiają się w utworze.

Zwykły wpis