Bjork

Droga do popularności, czyli parę rzeczy które chcielibyście wiedzieć o Björk, ale nie mieliście kogo się zapytać (Przystanek Islandia cz. 12)

Björk „Jóhannes Kjarval”
Tappi Tikarrass „Iltí Ební”
KUKL „Anna”
Sugarcubes „Motorcrash”

1. Jak to się wszystko zaczęło?

Ojczym Björk, widząc olbrzymi talent w swojej 11-letniej pasierbicy zorganizował jej najpierw występ w lokalnym radiu, gdzie wykonała utwór Tiny Charles „I Love to Love”, a następnie wydanie pełnego albumu. Krążek wypełniły głównie piosenki odnajdujące się w konwencji nieco naiwnego, acz pełnego uroku folku i dziecięcego popu. Jednak od zapomnienia uratowały ją dwa indeksy. W związku z tym, że doskonale radziła sobie z grą na flecie znalazło się tu  miejsce dla coveru „Fool on the Hill” Beatlesów (z charakterystyczną partią tego instrumentu), wykonanego w rodzimym języku. Pojawia się tutaj również jej pierwsza samodzielna kompozycja – Jóhannes Kjarval”, czyli instrumentalny hołd złożony znanemu islandzkiemu malarzowi. Cały album nie ma jeszcze znaczenia dziejowego, ale traktowany może być jako studyjne przetarcie oraz pokaz potencjału islandzkiej wokalistki.

2. Kiedy zaczęło być o niej głośno na Islandii?

W omawianym przeze mnie okresie punkowego wybuchu i nagrywania filmu „Rokk í Reykjavík”, gdy jeszcze niepełnoletnia śpiewała w zespole Tappi Tíkarrass (czyli „zakorkuj suce tyłek”). Już z tamtych nagrań możemy rozpoznać kształtowanie się jej charakterystycznego wokalu. Mimo tego, że na filmie usłyszeć możemy kawałki „Hrollur” i „Dúkkulísur”, dużo ciekawiej w tym okresie prezentowały się „Iltí Ební”, post-punk w stylu Siouxie and the Banshees z basem wyjętym żywcem z „Colony” Joy Division oraz „London”, czyli proroczy alt-rock, jedyny kawałek nagrany w języku angielskim.

3. Skąd się wzięły u Björk ciągoty do eksperymentów brzmieniowych?

Symptomatyczny w tym względzie wydaje się być kolejny etap w jej karierze, gdy z członkami zespołów Purrkur Pilnikk i Þeyr założyła KUKL. Radykalny jazzujący post-punkowy etno-funk, wiecznie kombinujący brzmieniem i epatujący anty-melodyjnością dał fascynującą, jedyną w swoim rodzaju mieszankę oraz musiał stanowić solidną podstawę dla przyszłej, samodzielnej twórczości.

4. Kiedy Björk  zaczeła być znana poza ojczyzną?

Gdy formuła formalnych eksperymentów KUKL wyczerpała się cześć członków zespołu z naszą bohaterką na czele założyła zespół Sykurmolarnir, później znany z angielska The Sugarcubes. Zwarta piosenkowa forma, melodyjne kompozycje z punkowym zacięciem w stylu amerykańskiego rocka alternatywnego (i zbliżone do kawałka „London” Tappi Tíkarrass) okazały się kluczem do pierwszych zagranicznych sukcesów i rozpoznawalności na anglosaskim rynku muzycznym. Skalą sukcesu może być to, że na wielu składankach światowego undergroundu lat 80-tych (m.in. znakomitej „Left of the Dial: Dispatches From the ’80s Underground„), to zwykle The Sugarcubes znajdują się w nielicznej grupie zespołów spoza USA i Wielka Brytania.

Reklamy
Zwykły wpis
Sóley

Szczypta magii (Przystanek Islandia cz. 7)

Sóley „Úa”

Wokalistka i songwriterka kojarzona głównie z fortepianowymi, minimalistycznymi pieśniami w rodzaju „I’ll Drown” na ostatniej płycie nieco mnie zaskoczyła. Zamiast brodzenia w minorowych nastrojach zaproponowała zmianę klimatu. Wchodzimy tutaj głęboko na terytorium Joanny Newsom (które są zdecydowanie za rzadko eksplorowane), z charakterystyczną dla niej niepokojącą, baśniową atmosferą. Choć jak najbardziej na miejscu byłoby tutaj porównanie do klawiszowych pasaży Kate Bush z  początku „Fullhouse”, a to już najwyższe odniesienie w dziedzinie muzyki popularnej.

Zwykły wpis
Eivor Palsdóttir

Nordyckie pochodzenie, słowiańska dusza (Przystanek Islandia cz. 6)

Eivør Pálsdóttir „Við gengum tvö”

Obecność Eivør Pálsdóttir w cyklu o muzyce islandzkiej, pomimo jej pochodzenia Wysp Owczych, można wytłumaczyć na kilka sposobów. Po pierwsze, w wieku 18 lat po wcześniejszych doświadczeniach z muzyką rockową i folkową, wyjechała do Reykjaviku by w tamtejszej szkole muzycznej uczyć się muzyki klasycznej i jazzu. Tam też została wokalistką jazzowego zespołu Yggdrasil. Tam tez wydała swoje pierwsze solowe albumy, Po drugie była wielokrotnie nominowana do nagród islandzkiego przemysłu muzycznego. Po trzecie i najważniejsze nagrywała w swojej karierze utwory w języku islandzkim (obok farerskiego i angielskiego).

Dzisiaj proponuję utwór z jej trzeciego albumu zatytułowanego po prostu „Eivør”. Znalazły się tam aż cztery utwory zaśpiewane w języku krainy lodu i ognia. Wszystkie z nich stanowią najjasniejsze punkty tego krążka, ale najbardziej przypadł mi do gustu „Við gengum tvö”.

Przy jego pierwszym odsłuchu byłem pewny, że jest to jakiś zagubiony fragment rosyjskiej ballady, jednak brzmienie tekstu wskazywało na inne strony świata. Jakież było moje zdziwienie gdy odkryłem faktyczne pochodzenie nagrania.

Niespieszna, skromna opowieść zaśpiewana wspaniałym głosem prezentuje najbardziej liryczną stronę Islandii. Choć pewnie brzmiałaby równie dobrze w każdym języku swiata – od Brazylii przez Afrykę po Japonię.

Warto przesłuchać również utwory „Mín móðir”, „Ég veit þú kemur”, „Trøllabundin” – świetne, folkowe granie.

Zwykły wpis
Junius Meyvant

Artysta z archipelagu (Przystanek Islandia cz. 5)

Júníus Meyvant „Neon Experience” / „Beat Silent Need” / „Color Decay”

Prawdziwe imię i nazwisko: Unnar Gísli Sigurmundsson

Miejsce urodzenia: wyspa Heimaey w archipelagu Vestmannaeyjar (9 km na południe od Islandii)

Specjalność: nowoczesny folk ze orkiestrowymi aranżacjami i solowym wokalem.

Hobby: jazda na deskorolce, malarstwo i oprowadzanie fanów (za opłatą) po Heimaey.

Najciekawsze kompozycje:

3. „Color Decay” – mocne pociągnięcia smyczków

2. „Beat Silent Need” – subtelniejsze pociągnięcia smyczków

1. „Neon Expirience” – Curtis Mayfield by się nie powstydził tego cuda. Wspominałem już że Júníus ma dużo wspólnego z wyspą Heimaey? W tym miejscu jest nagrany teledysk do tego kawałka (puffin alert!)

Zwykły wpis
Ravi Shankar

Wstęp do hindustańskiej muzyki

Ravi Shankar – album „Sounds of India”

Zapuszczamy się dzisiaj na zupełnie obcy muzyczny ląd.

Klasyczna muzyka hinduska dzieli się na dwa główne nurty reprezentujące, zupełnie odmienne kręgi kulturowe północnych i południowych Indii. Są to odpowiednio muzyka hindustanska i muzyka karnatacka. Nie będę się tutaj silil na eksperta, w końcu mamy tu do czynienia z wielowiekowa, ciągle żywą tradycją kraju, zamieszkałego przez grubo ponad miliard ludzi. Tak więc mówimy tutaj o kropli w niemierzonym morzu muzyki Indii.

Dzisiaj pierwsze spojrzenie na Północ. Z pomocą w zrozumieniu absolutnych podstaw muzyki hindustanskiej przychodzi nam najsłynniejszy (w Europie i Stanach) muzyk z tego kraju, czyli Ravi Shankar. Na albumie „Sounds of India” zanim autor przechodzi do prezentacji swojej twórczości, prostymi słowami objaśnia najważniejsze pojęcia i strukturę utworu muzycznego, prezentuje esencjonalne instrumenty tamtejszego kręgu kulturowego. Przedstawia najważniejsze pojęcia takie jak raga, alep, hinduskie skale oraz charakterystyczny dla nich przebieg harmoniczny. Dopiero po tym wprowadzeniu możemy zanurzyć się w fascynujący świat orientalnych dźwięków.

Do tematu jeszcze wrócę przy innej okazji.

Zwykły wpis
Simon & Garfunkel

Szałwia i rozmaryn czyli przewodnik po tradycyjnych angielskich przyprawami (Pierwsza jedenastka męskiego wokalu cz. 6 / 11)

Simon & Garfunkel „Scarborough Fair”

Simon to oczywiście mózg całego projektu, ale Art Garfunkel to jego idealny wykonawca.  Młodzieńczy, krystalicznie czysty wokal w 100% koresponduje z folkiem, zanurzonym w równym stopniu w angielskiej tradycji i amerykańskiej, dylanowej ówczesności.

Ale uwaga! Albumowe wersje to dopiero przedsmak – prawdziwą ucztą są koncerty, patrz poniższy fragment – 3:00.

art garfunkel.jpg

Zwykły wpis